Cztery lata temu wygrałem dwoma głosami, w tym roku - dwudziestoma, ale łatwo nie było - mówi o ponownym przewodnictwie w gorzowskiej ""Solidarności"" nasz poranny gość - Jarosław Porwich - przewodniczący gorzowskiego NSZZ ""Solidarność"". - U nas panuje zdrowa rywalizacja, co świadczy o tym, że mamy w związku zasady demokracji. Przez cztery lata nie zawiodłem zaufania, chociaż żeby wygrać, musiałem poczynić sporo zabiegów - dodaje Jarosław Porwich. Przewodniczący podkreśla także, że związkowcy przede wszystkim staraja się skupić na pomocy pracownikom, zatrudnionym w mniejszych formach. - Te większe mają zazwyczaj łatwiej, więc jesteśmy przede wszystkim ukierunkowani na tworzenie związków w jednostkach mniejszych - wyjaśnia. W ciągu czterech ostatnich lat gorzowska Solidarność" prężnie korzysta ze środków unijnych. Wdrożono cztery programy. Ostatni, który potrwa do marca przyszłego roku, ukierunkowany jest na przekwalifikowywanie zawalnianych osób. Dzięki temu nowe zatrudnienie może znaleźć do 300 osób.
Komentarze