Nie można dawać wszystkim i bez ograniczeń- to kolejna opinia w dyskusji o finansowaniu sportu z miejskiej kasy. Jerzy Korolewicz, prezes zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej mówił dziś , że niemożliwe jest utrzymywanie w Gorzowie tylu drużyn na tak wysokim poziomie i tak chłonnych na środki publiczne. Potrzeba więc jasnej polityki w dysponowaniu miejskimi pieniędzmi. Zdaniem Jerzego Korolewicza środki miasta powinny stanowić tyko niewielki procent budżetu klubów. ""Druga rzecz jest taka, że nie każdy sport promuje miasto. Muszą to być przedsięwzięcia przynajmniej o zasięgu ogólnokrajowym, a najlepiej międzynarodowym jak Grand Prix czy gra koszykarek w eurolidze, czyli coś, co przebija się do mediów ogólnopolskich""- uważa Jerzy Korolewicz.
Komentarze