Dziś o północy minął czas, jaki komitety wyborcze kandydatów w ostatnich wyborach parlamentarnych miały na usunięcie plakatów ze słupów i parkanów. Jak powiedział nam komendant Straży Miejskiej, Czesław Matuszak, gdzieniegdzie plakaty jeszcze wiszą całe, w niektórych miejscach zostały zdarte niestarannie i kandydaci mają jeszcze dzień-dwa na zamknięcie tematu. Potem Straż Miejska zacznie działać.
"Sporo wisi jeszcze na ogrodzeniu budowy przy ulicy Spichrzowej, dostaliśmy obietnicę, że plakaty szybko znikną" - mówi komendant Matuszak. Dodaje, że strażnicy mają fotograficzną dokumentacje miejsc, w których kandydaci jeszcze miesiąc po wyborach apelują o głosy. Fotografie będą materiałem dowodowym, jeśli sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego kara może wynieść 500 złotych.
Komentarze