Wszystkie dzieci, których rodzicom zależało na umieszczeniu dziecka w przedszkolu, znalazły miejsce w placówkach.
Oczywiście nie zawsze było to przedszkole, które rodzice wybrali w pierwszej kolejność. - Jeśli jednak zdecydowali się np. na dowożenie dziecka, dla każdego maluszka, który brał udział w marcowej rekrutacji znaleźliśmy miejsce - mówi Iwona Sancewicz z Wydziału Edukacji.
Ci rodzice, którzy nie znaleźli dla dziecka miejsca w przedszkolu mogą wciąż zgłaszać się do Wydziału Edukacji. Urzędnicy mówią, że jeśli zbierze się większa grupa, to być może w którymś z przedszkoli uda się utworzyć dodatkową grupę.
Komentarze