Reklama

Jelcz będzie produkować mimo upadłości

20/01/2008 13:41
Ciężarówkami i autobusami Jelcz jeździła kiedyś cala Polska, a zakład był dumą komunistycznego przemysłu. Tymczasem w ubiegły piątek wrocławski sąd ogłosił upadłość- zadłużonej na 97 mln zł firmy.
Mimo sądowego postanowienia fabryka nie zostanie jednak zlikwidowana. Produkcja autobusów będzie kontynuowana, a za kilkanaście miesięcy wyodrębniona z przejętego przez syndyka majątku część produkcyjna wystawiona zostanie na sprzedaż. W osobnych przetargach sprzedawane będą zbędne dla prowadzonej działalności nieruchomości. Wszystko po to, żeby spłacić 800 wierzycieli, w tym największych: ZUS i Urząd Skarbowy.

"Jestem w zakładzie drugi dzień i nie chce składać żadnych ostatecznych deklaracji. Jednak naj prawdopodobniej skorzystam z przysługującego mi prawa i zdecyduję o kontynuowaniu produkcji zakładu przez najbliższe trzy miesiące - powiedział „WSJ Polska" Marek Rybak, wyznaczony na syndyka zakładu. Po upływie trzymiesięcznego okresu zwróci się on natomiast do sędziego komisarza lub rady wierzycieli (jeżeli taka powstanie) o prawo prowadzenia produkcji przez kolejne miesiące aż do czasu, gdy majątku firmy nie kupi nowy inwestor. "Taki scenariusz najprawdopodobniej będzie zakładał plan likwidacji firmy, nad jakim właśnie rozpoczynam pracę - ujawnia syndyk.

Według Krzysztofa Olszewskiego, prezesa Solaris BUS & Coach, największego polskiego producenta autobusów, upadłość spółki nic nie zmieni. - Firma będzie produkować tak jak dotąd, a więc układ sił na rynku się nie zmieni - mówi Olszewski. Obecnie Jelcz zajmuje na polskim rynku wraz z Iris Bus Kapena trzecią pozycję, Olszewski uważa, że syndyk może mieć problemy ze sprzedażą firmy. "Chociaż kibicuję Jelczowi z całego serca, to nigdy nie złożę oferty na ten zakład".
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama