Tegoroczny Przystanek Woodstock można zaliczyć do udanych i spokojnych. Nad bezpieczeństwem bawiących się osób czuwało prawie 1000 lubuskich policjantów, którzy byli wspierani przez służby z Polski i Niemiec. Przy ponad 400. tysiącach uczestników doszło do niewielu incydentów.Zdaniem rzecznika Lubuskiej Policji Marka Waraksy piątkowy śmiertelny wypadek nie powinien rzucić cienia na całą imprezę. Oczywiście nie dało się uniknąć zaginięć rzeczy czy kradzieży, ale były to pojedyncze wypadki. Najczęściej woodstockowicze zgłaszali nam zaginięcia namiotów i ich wyposażenie, telefonów komórkowych i dokumentów. Na szczęście nie doszło do poważnych rozbojów czy napadów" - dodaje Marek Waraksa. Dużą rolę przy zabezpieczeniu całej imprezy odegrał również pokojowy patrol. W tym roku spisali się naprawdę bardzo dobrze" - chwali Waraksa.
Komentarze