W tej sprawie zarzuty usłyszało już 5 osób. 4 trafiły do aresztu. Chodzi o produkcję fałszywych pieniędzy w zakładzie poligraficznym w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim. Teraz śledczy poszukują osób, które w latach 2006-2008 mogły stać się ofiarami fałszerzy. Jak powiedział nam Dariusz Domarecki rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie, poszkodowani powinni jak najszybciej zawiadomić o tym policję.
"Dotyczy to banknotów, które były zadrukowane jednostronnie, jak i dwustronnie, które okazały się falsyfikatami" - dodał prokurator. Do takich transakcji mogło dochodzić w miejscach, gdzie trudno jest sprawdzić autentyczność banknotów np. na giełdach samochodowych. Jak mówi Domarecki, w związku z tym, że postępowanie toczy się już przeciwko konkretnym osobom, pokrzywdzeni mają szansę na dochodzenie swoich roszczeń. Mogą też potwierdzić, czy to właśnie zatrzymani przez śledczych podejrzani płacili im fałszywymi banknotami. Przypominamy, wszyscy aresztowani w tej sprawie mężczyźni pochodzą z Gorzowa, grozi im od 5 do 25 lat więzienia. Do tej pory ustalono, że przy pomocy specjalistycznej kserokopiarki podrabiano euro i czeskie korony.
Komentarze