Ogromne wzburzenie naszych mieszkańców wywołuje ostatnia zmiana dotyczących przepisów na drogach wewnętrznych. Od kilku dni mundurowi mogą karać mandatami m.in. za niewłaściwe parkowanie na uliczkach osiedlowych. Tymczasem niemal na każdym osiedlu można zobaczyć auta na trawnikach, chodnikach i w każdym możliwym miejscu. Kierowcy tłumaczą, że wyjścia nie ma, bo nie ma parkingów. Co zatem zrobić, żeby nie narażać się na mandaty? Wiceprezydent Ewa Piekarz odpowiada- czasem trzeba zostawić auto trochę dalej od domu. Poza tym miejscy urzędnicy wciąż szukają nowych miejsc na parkingi. Wielopoziomowy ma powstać przy Strzeleckiej, na miejscu parkingu przy Parku 111. Takie rozwiązanie jest też zapisane w planie przy Myśliborskiej. ""Mieszkańcy osiedla Staszica wskazują jednak, że to ich nie zadowala, bo to za daleko od domów. Inaczej się jednak nie da, bo po prostu nie ma na to miejsca""-tłumaczy Ewa Piekarz.
Spora cześć gorzowskich osiedli powstawała w czasie, gdy nie w każdej rodzinie był jeszcze samochód. Z kolei nowe bloki budowano w oparciu o stare przepisy nakazujące zapewnianie jednego miejsca dla jednego mieszkania. Teraz jest już inaczej, wymagane jest półtora miejsca. Wiceprezydent dodaje, że deweloperzy i inwestorzy walczą z urzędnikami, że to za dużo.
Komentarze