Czy to na pewno Gorzów, z jakiego możemy być dumni? Nasz mieszkający w Niemczech słuchacz uważa, że kamery, które za pośrednictwem miejskiej strony internetowej dają możliwość obserwowania życia miasta, ulokowane są niefortunnie i nie pokazują światu tego, czym naprawdę powinniśmy się chwalić.
Pan Roman wspomina m.in. kamerę, która pokazywała przeciągający się w nieskończoność remont Mostu Staromiejskiego. "Na ten temat można było sobie już żarty robić" - mówi nasz słuchacz. Zastanawia go także sens pokazywania kałuż na deptaku na Hawelańskiej, nieczynnej Fontanny Pauckscha czy pustego bulwaru.
Sekretarz Miasta - Ryszard Kneć, tłumaczy, że zamontowanie nowych kamer czy przenosiny istniejących to nie taka prosta sprawa. Miasto jest gotowe kupić kamery i dać do ich założenia swoich techników, ale czeka na współpracę z osobami, które wydadzą pozwolenie zamontowania sprzętu na swoim obiekcie, ponadto udostępnią łącze internetowe i dadzą prąd. W taki sposób zamontowana została m.in. kamera na gorzowskiej stacji meteo. Coś się jednak w temacie kamer zmieni - jedna, tak jak proponował pan Roman, pojawić ma się na budynku Urzędu Wojewódzkiego. "Trwają próby z optyką" - mówi Ryszard Kneć. Rozpoczęły się także starania o umieszczenie kamery powyżej błoni za dawnym Kinem Kopernik, by możliwe było podglądanie w Internecie postępów na budowie Centrum Edukacji Artystycznej.
Wydaje się więc, że kamery muszą pogodzić dwa zadania - zaprosić do Gorzowa turystów starannie dobranymi widoczkami z miasta, ale i mieszkańcom pokazywać jego rozwój. Jak dodaje Ryszard Kneć, Gorzów jest w Polsce niedoścignionym wzorem w pokazywaniu życia miasta w Internecie i wiele innych samorządów pyta naszych urzędników o te doświadczenia.
Obraz z kamer dostępny jest na stronie www.gorzow.pl
Komentarze