Analizie, czy uczniowie gorzowskich szkół prawidłowo korzystają z dostępu do internetu podczas lekcji informatyki, ma służyć ankieta, którą muszą wypełnić wszyscy dyrektorzy szkół. Jak mówi Mariusz Depta koordynator do spraw edukacji informatycznej z gorzowskiego kuratorium, to tylko profilaktyka. W Gorzowie nie było takich przypadków.
Ponieważ jednak w Polsce były takie incydenty, trzeba to zbadać również w naszym mieście. Badania mają m.in. odpowiedzieć na pytania, czy nauczyciele monitorują prace ucznia z komputerem pod kątem dostępu do niepożądanych treści i czy młodzież może korzystać z internetu bez opieki dydaktycznej. Zdaniem Piotra Kaźmierczyka nauczyciela informatyki i matematyki z drugiego liceum przy ulicy Przemysłowej, żaden program ochronny nie będzie nigdy tak dobry, jak nadzór belfra. Pracownie informatyczne należy w taki sposób organizować, aby wykładowca miał w swoim polu widzenia każdy monitor. Piotr Kaźmierczyk podkreśla, że teraz młodzieży najbardziej zależy na nauce i na tym, aby jak najwięcej wynieść z lekcji. Poza tym, łatwy dostęp do internetu poza szkołą powoduje, że uczniowie nie ulegają pokusom wchodzenia na zakazane strony w klasie. Działania sprawdzające zabezpieczenia komputerowe w gorzowskich szkołach prowadzone są w ramach ogólnopolskiej akcji "Zero tolerancji dla przemocy".
Komentarze