To interes, który obu stronom może przynieść korzyści. Chodzi o wspólną inwestycję na terenach popoligonowych, jaką miasto mogłoby prowadzić z Zamiejscowym Wydziałem Kultury Fizycznej. O idei budowy hali sportowo-widowiskowej, która służyłaby studentom i mieszkańcom Gorzowa mówił na naszej antenie dziekan Zamiejscowego Wydziału Kultury Fizycznej.
Prof. Tomasz Jurek przyznał, że wcześniejsze plany uczelni, by stadion i halę budować przy ulicy Wyszyńskiego byłyby trudne do zrealizowania - jest tam zbyt mało miejsca. Na budowę hali Zamiejscowy Wydział może dostać 70% środków z Ministerstwa Sportu. Warunek to wkład własny. I w tym miejscu może się zacząć rola miasta, które wspomogłoby uczelnię środkami na wkład własny. Jak mówiła nam wiceprezydent Gorzowa Ewa Piekarz to interesująca propozycja, którą trzeba poważnie rozważyć. Przypominamy, miasto w okolicach ulicy Mironickiej chce budować m.in. stadion i halę. Jak dodał radny Artur Radziński, jeśli wniosek miasta dotyczący uzbrojenia terenów popoligonowych nie zostanie wciągnięty na listę i nie dostaniemy pieniędzy unijnych, będzie to trudna sytuacja do prowadzenia jakichkolwiek miejskich inwestycji. O dofinansowanie uzbrojenia terenów popoligonowych miasto starało się w ramach Związku Celowego Gmin MG 6. Jeszcze nie wszystko stracone, bo jak zapewniał podczas ostatniej wizyty w Gorzowie marszałek lubuski Krzysztof Szymański, te wnioski, które odpadły mogą się znaleźć na kolejnej liście.
Komentarze