Reklama

Hala dla wariata

12/10/2007 21:13
Wciąż nie wiadomo co dalej z halą sportową przy ul. Czereśniowej. Mimo, że dużo się wokół niej ostatnio dzieje i są chętni do kupna, wciąż nie ma rozwiązania. Przeciwko sprzedaży obiektu prywatnym inwestorom zaprotestowali miejscy radni, którzy boją się, że hala przestanie pełnić funkcje sportowe, a siatkarze stracą swoje miejsce. Radni zobowiązali prezydenta Gorzowa, by to miasto kupiło halę.
Wśród chętnych do kupna hali przy Czereśniowej jest spółka senatora Jacka Bachalskiego JDJ Sport. Chciała halę rozbudować, a obok postawić hotel. Jednocześnie zapewniając, że drużyna siatkarzy wciąż będzie mogła z niej korzystać. Jednak po tym jak gorzowscy radni włączyli się w walkę o halę Jacek Bachalski chce się wycofać. "W sytuacji gdy wszyscy radni protestują, trzeba być zwariowanym, by kupować budynek, w dodatku tak mocno obciążony długiem" - mówi Jacek Bachalski. Zostawia jednak sobie furtkę i proponuje swego rodzaju transakcję wiązaną - kupuje hale i sprzedaje dużą część udziałów miastu, wtedy jest ono współwłaścicielem, a jednocześnie siatkówka ma pieniądze na rozwój. Władze Gorzowa twierdzą, że porozumienie w sprawie hali można było osiągnąć już dawno, problemy stwarzał sam likwidator, który unikał rozmów na ten temat. Wiceprezydent Ewa Piekarz po raz kolejny powtarza, że miasto chce halę kupić.
Tymczasem sytuacja jaka powstała wokół hali przy ul. Czereśniowej, zdaniem Zenona Michałowskiego - prezesa GTPS Gorzów, ma także wpływ na sytuacje samego klubu. "Zarząd podjął decyzję o wycofaniu siatkarzy z Pucharu Polski" - tłumaczy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama