Na trzy lata więzienia skazał sąd 22-letniego Michała Z. 8. marca chłopak zatrzymał samochód i poprosił jadące w nim młode małżeństwo o podwiezienie. Gdy ruszyli, Michał Z. wyciągnął pistolet i przystawił do ciała kierowcy. Wówczas nie było jeszcze wiadomo, że to tylko atrapa.
Sprawa okazała się tym bardziej dramatyczna, że małżeństwo jechało właśnie do szpitala. Kobieta była bowiem w dziewiątym miesiącu ciąży. "Skazany zabrał małżeństwu telefon komórkowy, 130 złotych w gotówce i karty płatnicze" - mówi wiceprezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Roman Makowski. Zdarzenie to było zaplanowane, oskarżony długo przygotowywał się do jego popełnienia. W tym celu kupił pistolet i kominiarkę. Nie wiedział o tym, że pistolet jest zepsuty, myślał, że działa. Pokazały to dopiero później specjalistyczne badania. Dokonał rozboju na osobach, które jechały w celu porodu do szpitala. Myślę, że to był też jeden z argumentów przemawiających za tym, że ta kara jest taka, a nie inna mówi Makowski.
"Oskarżony nie był dotąd karany jako dorosły, jednak jako nieletni sprawiał już duże kłopoty i był w kręgu zainteresowania sądu" - dodaje wiceprezes.
Komentarze