Strzeżcie się sfrustrowani internauci! Choć większość osób myśli, że może bezkarnie obrażać innych w sieci, do każdego udaje się dotrzeć. Ślad w internecie pozostaje. Udowodniła to wiceprzewodnicząca Rady Miasta. Grażyna Wojciechowska wygrała w sądzie z internautą, który w 2006 roku obrażał ją na forach internetowych. Po kolejnym szkalującym jej nazwisko poście, powiedziała dość i założyła mu sprawę. Wygrała. Wyrok jest prawomocny.
W toku dochodzenia okazało się, że wiceprzewodniczącą Rady Miasta nękał na forach internetowych dawny mieszkaniec Gorzowa, teraz Berlina. Jak nam powiedziała, choć bardzo ceni internet jako narzędzie potrzebne np. do nauki czy pracy, jest to też miejsce, gdzie czyhają nieodpowiedzialni i frustraci".
Jak dodaje, oni cichcem, zza węgła, nie znając sytuacji" oczerniają, obrażają i doprowadzają niektórych do czarnej rozpaczy".
Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym. Po apelacji internauty, wyrok podtrzymał Sąd Okręgowy. Grażynę Wojciechowską reprezentował mecenas Jerzy Synowiec. Jak mówi, to powinna być nauczka i przestroga dla tych wszystkich, którym wydaje się, że w sieci są anonimowi.
Przyznał, że sam prowadził kilka tego typu spraw w Gorzowie i choć udowodnienie winy nie było proste, jemu udało się wszystkie wygrać.
Mężczyzna, który pastwił się w internecie nad Grażyną Wojciechowską został skazany na karę grzywny.
Komentarze