Z jakimi problemami borykają się przedsiębiorcy i samorządowcy w czasie kryzysu i co zrobić, by mimo spowolnienia gospodarki firmy dobrze prosperowały? - o tym m.in. rozmawiali przy Okrągłym Stole" przedstawiciele naszego regionu. Z taką inicjatywą dotyczącą dyskusji o ważnych problemach gospodarczych wyszedł poseł Platformy Obywatelskiej Witold Pahl.
Samorządowcy nie kryli, że cięcia, jakie zapowiadał premier także ich dotknęły. Jak mówił Daniel Niekrewicz -z-ca wójta Lubiszyna, mniej pieniędzy trafiło do gminy np. na oświatę.
Dostaliśmy o 120 tys. zł mniej niż to, co w tamtym roku, niż to, co rząd nam wysłał, jako zapowiedź tych pieniędzy, jaki mamy zaplanować w budżecie" - dodał samorządowiec. Powodów do zadowolenia nie mieli też przedstawiciele środowisk biznesowych. Jak mówił Ryszard Barański z Lubuskiej Organizacji Pracodawców, na trudną sytuację w polskiej gospodarce wpływa m.in. duża płynność kursów dewizowych. Kurs euro od wczoraj wzrósł o 14 groszy. Trzy dni temu jeszcze było inaczej. To się nie da pracować" - stwierdził Barański. Jego zdaniem powinien być większy nadzór nad postępowaniem sektora bankowego, by nie dochodziło do takich sytuacji, że bank z dnia na dzień wypowiada udzielony firmie kredyt. Jak dodał, przygotowywany jest w tej chwili wniosek do prezesa Banku Gospodarstwa Krajowego o uruchomienie w Gorzowie oddziału tego banku. Zdaniem przedstawicieli Lubuskiej Organizacji Pracodawców, by uniknąć zwolnień grupowych można by było przechodzić na formę skróconego czasu pracy. W takiej sytuacji potrzebna jest elastyczność związków zawodowych - mówił Ryszard Barański.
Komentarze