Leszek Rybka nie jest już prezesem Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Rada nadzorcza spółki odwołała go, a jako powód podała brak nadzoru nad realizacją inwestycji związanych ze Związkiem Celowym Gmin MG-6. Rybka uważa to za zarzut bezzasadny i dodaje, że komuś zależy, by PWiK pozostało w starych układach personalnych.
Decyzję rady nadzorczej przedsiębiorstwa poznałem wczoraj wieczorem mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Przewodniczący rady wskazywał, że pan Rybka nie wywiązał się z zadania przyspieszenia prac nad projektem do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w zakresie III etapu uzbrojenia terenów popoligonowych i pozostałej części miasta oraz gmin ościennych. Sam Leszek Rybka mówi, że to zarzut nieprawdziwy. To ja przyspieszyłem prace z projektem do Funduszu Spójności, poprzedni dyrektor nie zatrudnił nawet dodatkowych ludzi do jednostki realizującej projekt mówi Leszek Rybka. I dodaje ktoś zdecydował, by PWiK pozostało w starych układach, bez wprowadzania zmian. A bez zmian personalnych tam wiele rzeczy się nie uda. Leszek Rybka, którego mieszkańcy poznali jako przebojowego naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej, a następnie prezesa PWiK, szuka pracy. Pewnym jest, że nie chcę już pracować w administracji miasta czy miejskich spółkach. Mam duży dyskomfort, że prezydent nie chciał ani przed, ani po fakcie na ten temat ze mną porozmawiać - dodaje Rybka.
Komentarze