Gorzowskie schronisko dla bezdomnych zwierząt przygotowuje się do zimy. Potrzebne są jeszcze koce, słoma i karma. Jak informuje administrator Krzysztof Skrzypnik, w placówce jest dużo szczeniąt i można nawet przynosić niepotrzebne kołdry. Zima to również czas, w którym mieszkańcy rzadziej podejmują się adopcji. Kiedy przyjdą mrozy, psy powinny dostać także lepsze jedzenie. Krzysztof Skrzypnik nie ukrywa, że liczy na pomoc zaprzyjaźnionych szkół
Obecnie w schronisku przy Fabrycznej przebywa ponad 170 zwierząt.
Komentarze