Około 200. dzieci spoza miasta uczęszcza do gorzowskich przedszkoli. Miasto chce by gminy, w których zameldowane są dzieci partycypowały w kosztach utrzymania placówki powiedziała nam rzecznik prasowy magistratu Jolanta Cieśla.
Myślę, że to jest nowe zjawisko. Rodzice wyprowadzają się poza Gorzów, tu pracują i przywożą dzieci do naszego miasta. Zobaczymy jak inne gminy na to zareagują dodaje Cieśla. Tymczasem mieszkańcy pytają, dlaczego gorzowskie przedszkola przyjmują dzieci spoza miastem, w sytuacji gdy dla maluchów z Gorzowa brakuje miejsc w placówkach. Będziemy musieli zastanowić się nad przyszłorocznym naborem dodaje Adam Kozłowski. Gdyby miastu udało się wyegzekwować częściową refundacje kosztów prowadzenia przedszkola, byłaby to kwota ponad 100 tysięcy złotych w skali roku.
Komentarze