Gorzowskie palmy, które stoją na Bulwarze, usychają. Wczoraj ścięta została pierwsza palma, której nie udało się już uratować. Następne dwie poddane są obserwacji, bo także są w złym stanie. Pozostałym 13-stu na razie nic nie zagraża. Jak mówi rzecznik magistratu Jolanta Cieśla, to prawdopodobnie wina warunków atmosferycznych.
Drzewkom zaszkodziła zimna wiosna, postaramy się jednak zrobić wszystko, aby doprowadzić je do zdrowia - dodaje. Przypomnijmy: 16 palm sprowadzonych zostało z Hiszpanii. Za jedną miasto zapłaciło 3600 złotych
Komentarze