Gorzowski port ma nowych opiekunów. Po trzech latach wydzierżawiania terenu Stowarzyszeniu Wodniaków Gorzowskich ""Kuna"", miasto podpisało umowę z działającym od pół roku Stowarzyszeniem Wodniaków - ""Przystań Gorzów"".Jego członkowie - a jest ich obecnie 22 - chcą doprowadzić teren portu do porządku, tak by zaspokajał podstawowe potrzeby turystów wodnych. - Znamy te potrzeby, bo połowa z nas ma własne motorówki - mówi prezes Stowarzyszenia Łukasz Burak.
Stowarzyszenie dostało port w dzierżawę na rok. Przypomnijmy, że o kompleksowym zagospodarowaniu tego terenu myśli miasto. Prawdopodobnie 18 stycznia okaże się, czy projekt budowy mariny i rewitalizacji stoczni w Gorzowie dostanie pieniądze z programu Europejskiej Współpracy Terytorialnej. Po stosunkowo niewielkie środki sięga jednak kilkadziesiąt gmin. - A niektóre projekty atrakcyjnością nie ustępują naszemu - ocenia trzeźwo szanse wiceprezydent Urszula Stolarska.
Liderem projektu jest Gorzów. W dawnym porcie ochronnym ma zostać wyremontowana stocznia oraz powstać ma marina z pełnym zapleczem dla motorowodniaków. Abyśmy mogli starać się o środki w ramach EWT, miasto znalazło trzech partnerów po drugiej stronie Odry - w dwóch niemieckich gminach powstać ma infrastruktura wodniacka, natomiast w trzeciej opracowywana jest promocja całego przedsięwzięcia. Gorzów stara się o 12 mln złotych. W ramach EWT można uzyskać do 85 procent wsparcia. Miasto nie ma na razie zabezpieczonego wkładu własnego.
Komentarze