„Dawno już nie słyszałem tak dobrej polskiej płyty!" - pisze Ryszard Borowski w pięciogwiazdkowej recenzji o krążku „I Remember" gorzowianina Michała Wróblewskiego. Płyta dołączona została dla prenumeratorów Jazz Forum.
A oto fragment opisu samego autora. „Jestem absolwentem Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Studiowałem w Instytucie Jazzu u prof. Andrzeja Zubka na wydziale kompozycji i aranżacji oraz dodatkowo u Wojciecha Niedzieli w klasie fortepianu. Dyplom zrobiłem z kompozycji (pisałem o „Birth Of The Cool" Milesa Davisa). Uczelnię skończyłem trzy lata temu, mam 27 lat. Pochodzę z Gorzowa Wielkopolskiego, tam zainteresowałem się jazzem dzięki Pomorskiej Jesieni. Tam działa Bogusław Dziekański, który od wielu lat prowadzi Jazz-Club Pod Filarami i organizuje Akademię Jazzu dla młodych adeptów sztuki jazzowej. Za jego namową zacząłem jeździć na Jazz Camping Kalatówki. Po raz pierwszy pojechałem tam jeszcze jako młody chłopak razem z Bogusiem i Adamem Bałdychem, i tam już na dobre złapałem tego bakcyla. Janusz Muniak miał ze sobą kwartet, graliśmy z nimi na jamach i zaprzyjaźniliśmy się. Byliśmy na Kalatówkach jeszcze trzy czy cztery razy. Pozostawałem wtedy jeszcze trochę w cieniu, ale stopniowo złapałem to wszystko. W pewnym momencie człowiek zaczyna to czuć, siada do instrumentu i zaczyna dłubać siedem czy osiem godzin dziennie i muzyka zaczyna nabierać kształtów. W Gorzowie skończyłem szkołę muzyczną II stopnia. Tam też robiłem swoje pierwsze projekty ze smyczkami, z udziałem lokalnych instrumentalistów. Na studiach w Katowicach graliśmy w zespole Marysi Namysłowskiej, pograliśmy rok, a potem każdy poszedł w swoją stronę. Teraz czasem współpracuję z Maćkiem Obarą, kolegą ze studiów, z akademika. Brałem lekcje u Piotra Kałużnego w Poznaniu, jeździłem na te wszystkie warsztaty w Puławach i Chodzieży. Byłem wszędzie.
Więcej na stronie http://www.jazzforum.com.pl/
Michała Wróblewskiego gorzowianie będą mogli zobaczyć 10 czerwca w Filharmonii Gorzowskiej. Artysta wystąpi tam nie tylko ze smyczkami czy z drewnem, czy nawet big bandem, lecz 70-osobową orkiestrą.
„I Remember" to debiut jazzowy Michała Wróblewskiego.
Komentarze