Koncert grupy A Very Nice Band odbył się w ramach Gorzów Jazz Celebrations. Z Nigelem Kennedym, światową gwiazdą sal koncertowych, zagrali: Tomasz Grzegorski (saksofon), Piotr Wyleżoł (fortepian, Hammond organ), Adam Kowalewski (bass), Krzysztof Dziedzic (perkusja).
Punkowy image, fenomenalny kontakt z publicznością, niesamowita charyzma, błyskotliwe poczucie humoru i skrzypce, wybuchowa mieszanka talentu, miłości do muzyki i przekornej natury w ten sposób Nigel Kennedy pokazał się gorzowskiej publiczności. Muzyk z przyjaciółmi promował najnowszą płytę ,,A Very Nice Album z 2008 roku.
Publiczność miała okazję wysłuchać kompozycji Grapellego, Donovana, Ellingtona, Hendrixa. Zmieniały się rytmy, klimat, pojawiła się także śpiewana solówka Kennedyego. Skrzypek zaprezentował zarówno melancholijne i liryczne, jak i pełne energii i dynamiki fragmenty, pokazując doskonałą technikę.
Przypomnijmy Kennedy to uczeń Yehudi Menuhina, absolwent Julliard School of Music w Nowym Jorku. Artysta wykonuje głównie utwory Bacha i Vivaldiego, ale także Jimiego Hendrixa i The Doors. Gra na XVIII-wiecznych skrzypcach Guarneri del Gesu oraz Stradivarius.
Gorzowski koncert to także prawdziwe pozamuzyczne show w wykonaniu Kennedyego, który udowodnił, że ma poczucie humoru, potrafi w występ angażować publiczność, jak choćby po przerwie, gdy pozorował zaginięcie smyczka, Kennedy z pierwszego rzędu wyciągnął dziewczynę, prosząc, by mu go załatwiła czy podczas kilkukrotnych wstawek ,,Nazywam się Nigel.
Podobnych ,,dyskusji ze słuchaczami było więcej. Widownia nie pozostała obojętna na taki występ i muzycy kilka razy bisowali. Koncert zakończył się tuż przed północą.
Komentarze