Gorzowska spółka Mars wychodzi na prostą. Po ogłoszeniu upadłości i próbach ułożenia się" z wierzycielami, jest szansa, że w ciągu najbliższego roku spółka zacznie przynosić zyski przynajmniej takie, które pozwolą spłacać długi powiedział nam prezes zarządu Marsa, Leszek Kozłowski.
Takie szanse ostatecznie stworzyła decyzja sądu Okręgowego w Gorzowie, który oddalił zażalenia na postanowienie o zatwierdzenie układu z wierzycielami spółki. Zażalenie w połowie ubiegłego roku wnieśli byli akcjonariusze spółki i urząd skarbowy. Teraz jednak, po decyzji sądu, układ z wierzycielami został zawarty i jest prawomocny. Najpierw musimy spłacić wierzycieli, a po tym wrócić do normalnej aktywności" - mówi prezes Leszek Kozłowski. I dodaje, że przyszłość "Marsa" zależy od aktywności akcjonariuszy. Ponieważ to znane firmy, odnoszące sukcesy na rynku, które zainwestowały wielomilionowe kwoty w "Marsa", przyszłość rysuje się jasno. Zadłużenie spółki wynosi ponad 33 miliony złotych, a jej upadłość z możliwością zawarcia układu ogłoszono w listopadzie 2005 roku.
Komentarze