Reklama

Gorzowska Spartakiada Młodzieży w siatkówce chłopców!

egorzow.pl - Marcin
15/01/2010 00:13
W czwartek 14 stycznia w hali Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 przy ul. Puszkina 31 rozegrano ostatnie mecze Gorzowskiej Spartakiady Młodzieży w siatkówce chłopców. W spotkaniu o III miejsce popularny Chemik rozgromił w ciągu zaledwie pół godziny w dwóch setach Budowlankę (25:11 i 25:6). Z kolei w finale naprzeciw siebie stanęły ekipy gospodarzy i III Liceum Ogólnokształcącego.

Trener Paweł Wiśniewski postanowił postawić na początku rywalizacji na: Igora Siwca, Jakuba Horbala, Wiktora Brzezińskiego, Bartosza Rubaszewskiego, Sebastiana Kałużnego oraz Macieja Polańskiego. Rozpoczęli gracze Puszkina, ale niestety od serwu autowego, które często zdarzały się w tym meczu. Kilka razy z obu stron serwis lądował na siatce. Z początku mecz był bardzo wyrównany, dopiero później gospodarze zbudowali sobie delikatną przewagę, która raz po raz zmieniała swą wielkość. Goście w końcu dogonili swoich rywali, by po chwili prowadzić 14:13. Jednak już po chwili znów na trzypunktowym prowadzeniu byli „Kościuszkowcy”. Coraz lepiej sobie poczynali przy stanie 19:16. Najpierw piękna gra z poświęceniem, aby ratować piłkę. Brzeziński zdołał podać kolegom piłkę, która była już praktycznie stracona, zaś III LO popełniło błąd dotykając siatki. Po chwili na 21:16 podwyższył Horbal, silnym atakiem kończąc akcję swego zespołu. Przy stanie 23:16 żółtą kartkę dostał zawodnik z Warszawskiej, przez co I LO zdobyło kolejny punkt i miało już piłkę setową. Zanim jednak wygrali seta stracili jeszcze 2 oczka i zakończyło się 25:18.

W drugiej części gry z wysokiego C, od prowadzenia 3:0, rozpoczął Puszkin. Później znów zrobiło się bardziej wyrównanie. W końcówce znów większą przewagę mieli gospodarze, jednakże spuścili z tonu, przez co rywale zbliżyli się do nich. Ostatecznie drugiego seta zakończyli wynikiem 25:22, tym samym zapewniając sobie tytuł najlepszej drużyny Gorzowa i udział w rozgrywkach wojewódzkich, gdzie reprezentować będą nasze miasto.

Spotkanie potrafiło zadziwić nas kilkoma pięknymi, długimi akcjami, w których widzieliśmy zarówno fatalne wykończenia, jak i silne uderzenia w pole, a także wpadki na siatce. Jeden z graczy I LO popisał się również pięknym atakiem, którym umieścił piłkę między dwoma przeciwnikami. Zobaczyć mogliśmy także fantastyczne sytuacje, w których zawodnicy wybawiali zespół z okropnie niewygodnych piłek.

Na wielkie słowa uznania zasługuje na pewno libero z III LO, który odebrał wiele piłek, ratując swoją drużynę przed stratą punktów. Wśród graczy trenera Pawła Wiśniewskiego wyróżnić należy Sebastiana Kałużnego, który spędził najwięcej czasu na boisku, świetne rozgrywając piłkę, zaś Wiktor Brzeziński niejednokrotnie ratował kolegów z opresji biegnąc do dalekich piłek, chociażby w sytuacji, gdzie biegł aż do samych drabinek.

Podczas dekoracji wręczono wyróżnienia indywidualne, które dostali Michał Makowiec z Chemika jako najlepszy zawodnik meczu o III miejsce oraz dwójka rozgrywających w meczu finałowym – Dariusz Kubiak z III LO i Sebastian Kałużny z I LO.

Mecz stał również na wysokim poziomie pod względem kibicowania. Fani drużyn z obydwu szkół licznie stawili się na trybunach hali ZSO nr 1 i wzajemnie się przekrzykiwali, uzbrojeni nie tylko w bęben. Kibice z Warszawskiej byli autorami niecodziennej sytuacji na tego typu imprezach, mianowicie odpalili świece tortowe. Doping był naprawdę gorący i to się chwali.

Kilka słów na temat meczu zgodziła się powiedzieć trenerka zespołu z Warszawskiej, Małgorzata Bajurna:
To co żeśmy zaplanowali zostało zdobyte, czyli drugie miejsce. Niespodzianką było wejście do finału i walka z I Liceum. Jak widać wynik na tablicy 25:22 świadczy o tym, że drużyna III Liceum walczyła bardzo dobrze.

Bartek Rubaszewski o meczu:
Mecz był znakomity, bardzo dobrze się spisaliśmy. Pokazaliśmy prawdziwą klasę, jak się gra w siatkówkę.

Wiktor Brzeziński o spotkaniu:
Na początku byliśmy trochę jakby zestresowani. Dużo ludzi przyszło, bardzo dużo z Warszawskiej, ale jeszcze więcej od nas. Sam mecz bez niespodzianek.

Autor: Marcin Malinowski
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama