Reklama

Gorzowska inspekcja pracy nie będzie wyjaśniać spraw związanych ze śmiertel

RMG Fm
20/01/2011 10:20
Gorzowska inspekcja pracy nie będzie wyjaśniać spraw związanych ze śmiertelnym wypadkiem w fabryce TPV. Tak zdecydował okręgowy inspektor pracy. Teraz sprawę będzie badał specjalista z oddziału zielonogórskiego PIP. My pytamy, czy powodem są rodzinne powiązania jednego z pracowników służb BHP w TPV z szefem gorzowskiego oddziału inspekcji. Okazuje się bowiem, że BHP-owiec w fabryce to syn kierownika gorzowskiej inspekcji pracy Ireneusza Pawlika. Ta sprawa była częstym tematem komentarzy na naszej stronie internetowej. - To nie wpłynęło na naszą decyzje - powiedział nam Andrzej Machnowski z Okręgowej Inspekcji Pracy.

Na naszej stronie internetowej po wypadku w TPV roiło się od komentarzy, że kontrole inspekcji pracy w zakładzie są nieskuteczne, bo BHP-owiec w fabryce to syn kierownika gorzowskiej inspekcji pracy. Zarzuty te odpiera Andrzej Machnowski"

Wczoraj na naszej antenie mówiliśmy, że wyjaśnianie przyczyn wypadku może potrwać co najmniej miesiąc. Do czasu zakończenia postępowania inspekcja pracy czy prokuratura nie chcą zdradzać szczegółów.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    luis997 2011-01-20 12:30:45

    aninim bardzo dobrze że odsuneli rodzinkę pawlików bo to co on wyprawia w tpv to jest masakra pracuje tam firma nie jest taka zła tylko ludzie co kierują ta firmą tzn.pan pawlik pan lipiec i tak dalej to jest tragedia ludzie pracuja po 12 godzin soboty nawet z soboty na niedzielę byliśmy na nocnej zmianie a w poniedziałek na rano na 12 godzin

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama