Tragiczne w skutkach anomalie pogodowe, które na szczęście ominęły nasze miasto nie ominęły niektórych gorzowian. Przygotowująca się do paraolimpiady łuczniczka gorzowskiego Startu - Alicja Bukańska z trenerem kadry, koleżanką z kadry oraz mężem Ryszardem znaleźli się w samym centrum trąby powietrznej niedaleko Strzelec Opolskich.
Ekipa jechała samochodem ze Spały na zawody do Głuchołaz. Gdy zobaczyli nadciągające tornado, schowali się za budynkiem dworca w miejscowości Błotnica Strzelecka. Jak relacjonuje Ryszard Bukański - na niewiele się to zdało.
"Pół budynku na nas się zwaliło. Cegły, belki stropowe, jakieś gałęzie leciały na nas. Tornado przeszło przez nas - dosłownie przez środek" - mówił Bukański. Jakby tego było mało, w drodze powrotnej do Spały ekipa miała wypadek samochodowy. Są poobijani, ale cali.
Alicja Bukańska wznowiła już treningi.
Komentarze