Kolejny raz gorzowianie pokazali, że potrafią pomagać. Na apel, który też wielokrotnie powtarzaliśmy na naszej antenie, by wspomagać gruzińskie dzieci odpowiedzieli stertami ubrań, zabawek czy przyborów szkolnych.
Jak powiedziała nam dziś Aleksandra Nowak kierownik Ośrodka Wypoczynkowego w Długiem, gdzie przebywały dzieci "młodzi ludzie do Polski trafili z reklamówkami, a do domów wrócili z kilkoma wielkimi torbami pełnymi darów".
"Były m.in. środki czystości, dużo też przyszło bucików. Dzieci wyjechały ubrane i szczęśliwe. Miały nawet więcej niż dopuszcza norma w samolocie" - śmiała się kierowniczka Ośrodka w Długiem. Po powrocie do Gruzji młodzi ludzie już do niej dzwonili i dziękowali za miły pobyt i atrakcje, jakie przygotowało dla nich m.in. Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna. O to by pomagać dzieciom z Gruzji apelowali m.in. wojewoda lubuski, samorządowcy i członkowie Stowarzyszenia im. Brata Krystyna. W naszym regionie od końca sierpnia przebywała 40-osobowa grupa gruzińskich dzieci. Młodzi ludzie pochodzili z różnych części Gruzji objętych konfliktem, przede wszystkim z Osetii Południowej.
Komentarze