Gorzowianie, którzy z różnych powodów wyjechali z Gorzowa
RMG Fm
25/03/2008 00:02
Choć świętują setki kilometrów stąd, z dala od rodziny i przyjaciół, starają się, aby wszystko odbyło się tak, jak w Polsce. Chodzi o gorzowian, którzy z różnych powodów wyjechali z naszego miasta do Anglii, Szkocji, Irlandii i innych państw. Ola i Paweł młode małżeństwo, w Edynburgu spędzają swoje pierwsze święta.
Pomimo, że oboje ciężko pracują, postanowili posprzątać dom, poświęcić pokarmy, a dziś po mszy usiedli do wspólnego, świątecznego śniadania. Przyjechali do nas znajomi z Dublina. Niestety, rodzina została w Gorzowie. Bardzo tęsknimy, ale musimy ponieść konsekwencje swoich wyborów. Dziś usiedliśmy do świątecznego, uroczystego śniadania. Później zrobimy sobie mały odpoczynek przy babce i polskim serniku - opowiadają. Jak zgodnie mówią Ola i Paweł, pierwsze święta z dala od rodziny są dużym przeżyciem. Stęsknionym rodzicom pozostaje więc kontakt telefoniczny i przez internet.
Komentarze