Ponad 131 tysięcy zebrano w Gorzowie podczas XVIII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na ulicach kwestowało około 540. wolontariuszy, a pieniądze liczone były w trzech sztabach: w Klubie ""U Szefa"", w Zespole Szkół Gastronomicznych oraz w Lubuskim Centrum Wolontariatu. Podczas XVIII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pieniądze zbierane były na leczenie dzieci z chorobami onkologicznymi.
""Zebraliśmy ponad 130 tysięcy. Niestety nie przebiliśmy kwoty z zeszłego roku. Przegraliśmy przede wszystkim z pogodą. Zimno sprawiło, że o wiele mniej gorzowian wyszło w tym roku na ulicę"" - mówi Marta Ciećwierz ze sztabu w Klubie ""U Szefa"".
Tegoroczny finał w Gorzowie przebiegał bardzo spokojnie. Policja nie odnotowała niepokojących wydarzeń. ""Wolontariusze mogli czuć się bezpiecznie, bo podczas zbierania pieniędzy towarzyszyli im żołnierze. Praktykujemy już to od kilku lat, metoda się sprawdza"" - mówi rzecznik Lubuskiej Policji Marek Waraksa.
Gorzowskim wolontariuszom nie przeszkadzały warunki atmosferyczne. Pieniądze zbierali od samego rana, do późnych godzin wieczornych. Ich zdaniem gorzowianie są hojni. ""Wszyscy do których podchodziliśmy, wrzucali do puszki. Jednak było to odczuwalne, że w tym roku znacznie mniej mieszkańców wzięło udział w Orkiestrze"" - komentowali wolontariusze.
Gorzowianie nie szczędzili złotówki, by wspomóc orkiestrę. ""Trzeba wspierać tę akcję, bo nie wiadomo, kiedy i kto potrzebować będzie pomocy. Od wielu lat uczestniczymy w Orkiestrze i uczymy nasze wnuki, aby też wrzucali pieniądze do puszek"" - mówili mieszkańcy Gorzowa.
Pierwsza część gorzowskiego finału Orkiestry rozpoczęła się w Kupcu Gorzowskim. Na gorzowian czekało sporo atrakcji, miedzy innymi quady, którymi przy odpowiedniej asyście mogli jeździć najmłodsi. Było też sporo muzyki i innych atrakcji. Druga scena ustawiona została na Starym Rynku. Tam Orkiestra rozpoczęła się o godz. 14.00. Ze sceny ustawionej przy Katedrze gorzowian rozgrzewani byli przez między innymi lokalne grupy taneczne i wokalne. O godz. 20.00 było tradycyjne światełko do nieba, po którym wystąpiła gwiazda wieczoru zespół Sing Sing, śpiewający przeboje Maryli Rodowicz. Wolontariuszy mogliśmy spotkać także w zabytkowej bimbie, którą specjalnie na tę okazję uruchomił Miejski Zakład Komunikacji.
W Klubie ""U Szefa"" zebrano ponad 71 tysięcy, wolontariusze z ""Gastronomika"" przynieśli około 25 tysięcy, a w Lubuskim Centrum Wolontariatu w puszkach było 35 tysięcy.
Komentarze