Prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak zwołał dziś konferencję prasową dotyczącą efektów pracy zespołu, który został powołany do analizy dokumentów budowy Filharmonii Gorzowskiej. Z dokumentów wynika, że miasto nigdy nie wyraziło zgody na zamianę materiałów z droższych na tańsze. A chodzi o zwykły beton, z którego wykonany został garaż przy CEA - projekt zakładał droższy beton architektoniczny. Oprócz tego chodzi także o zamianę drewna, które wykorzystane zostało do wykończenia inwestycji. Magistrat nie miał możliwości wyrażenia zgody, ponieważ nigdy do Urzędu Miasta nie wpłynął wniosek od inżyniera kontraktu z prośbą o zamianę. Zatem inżynier kontraktu nie dotrzymał warunków umowy. Miasto ma pełne prawo domagać się zwrotu pieniędzy. Pisemne roszczenia skierowane już zostały do wykonawcy inwestycji firmy Mostostal. A chodzi o kwotę blisko 6 milionów złotych.
Prezydent Tadeusz Jędrzejczak poinformował także, że w momencie odpowiedzi na interpelację radnego Roberta Surowca, miasto nie wiedziało o zamianie materiałów budowlanych. Przypomnijmy: radny zarzucił, że prezydent miasta pisemnie poświadczył nieprawdę. Zdaniem Roberta Surowca pracownicy magistratu wiedzieli o zamianie, a zaoszczędzone pieniądze miały trafić do miejskiej kasy.
Zespół pracował od 5 do 20 marca. W skład zespołu weszli: wiceprezydent Gorzowa Tadeusz Tomasik, pełniąca obowiązki dyrektora Wydziału Inwestycji Agnieszka Skrzeczkowska, radca prawny Urzędu Miasta Jolanta Ruszczak i kierownik referatu zamówień publicznych Krzysztof Podgórny. Wyniki przeprowadzonych analiz w poniedziałek trafią do komisji rewizyjnej gorzowskiej Rady Miasta i do prokuratury.
Komentarze