Izba Skarbowa w Zielonej Górze zlikwidowała swój ośrodek zamiejscowy w Gorzowie. To efekt dostosowania struktury urzędu do zarządzenia ministra finansów.
Dla podatników z północnej części województwa, mających sporne sprawy ze skarbówką, jak również dla pracowników Urzędów Skarbowych, oznacza to konieczność jeżdżenia do Zielonej Góry.
15 spośród 18 zatrudnionych w gorzowskim ośrodku osób dostało propozycję pracy w Zielonej Górze. Pracownicy liczą na to, że wzorem innych miast, będą mogli świadczyć pracę w ramach Izby, ale pozostając w Gorzowie. Mówi komisarz skarbowy Adam Andrzejewski.
Czy szanse na to, by w Gorzowie funkcjonowała jakaś komórka lub biuro Izby, widzi dyrektor w Zielonej Górze? Czekamy na autoryzację telefonicznej rozmowy na ten temat.
Dodajmy, że ośrodek Izby Skarbowej w Gorzowie szczycił się tym, iż załatwiał sprawy w ustawowym terminie dwóch miesięcy. Likwidacja ośrodka może m.in. podrożyć usługi pełnomocników podatkowych, którzy również zmuszeni zostaną do jazd na południe województwa.
O pomoc w utworzeniu komórki Izby w Gorzowie pracownicy zwrócili się m.in. do wojewody lubuskiego. Buro prasowe Heleny Hatki informuje, że pismo jeszcze nie wpłynęło, ale chętnie spotka się ona z pracownikami byłego ośrodka.
Komentarze