Spotkanie GKP z Podbeskidziem odbędzie się zgodnie z planem. Zespół Adama Topolskiego normalnie trenuje i musi być przygotowany na grę w ciężkich warunkach. Drużyna "Górali", biorąc pod uwagę poprzedni sezon nie jest dla GKP wygodnym przeciwnikiem. Wszyscy pamietamy gorycz porażki 0:3 na własnym stadionie. Dziś jednak role się odwróciły ale szkoleniowiec gorzowian nie uważa by jego drużyna była faworytem w tym spotkaniu. W zespole GKP problemy zdrowotne mają Krzysztof Ziemniak i Paweł Kaczorowski. Ten ostatni powinien jednak być gotowy do sobotniego meczu. Lekko naderwany przywodziciel pachwiny ma bramkarz Sławomir Janicki ale w sobotę nie powinno go zabraknąć.
Komentarze