Mecz między gorzowianami a gośćmi z Ząbek zapowiada się emocjonująco. Dolcan przed każdym wyjazdowym meczem jest skazywany na pożarcie. Może właśnie w Gorzowie pokusi się o zwycięstwo na obcym terenie.
W Gorzowie panują mieszane nastroje. Po wywiezieniu cennego punktu ze Szczecina zespół trapią kontuzje. Do Radosława Jasińskiego i Krzysztofa Ziemniaka dołączyli w tym tygodniu Grzegorz Wan oraz Jozef Petrik. Wanowi odnowiła się kontuzja pachwiny, z którą boryka się od początku rundy jesiennej. Natomiast Czech na treningu skręcił staw skokowy. Jedyną pozytywną informacją jest to, że w poniedziałek Jasiński po artroskopii kolana powróci do treningów.
Na domiar złego za kartki musi pauzować Krystian Feciuch. Również Maciej Górski musi opuścić mecz z Dolcanem za czerwony kartonik, który obejrzał w spotkaniu przeciwko Flocie Świnoujście.
W związku z taką sytuacją Krzysztof Pawlak będzie miał do dyspozycji jedynie 15 zawodników. - Mamy duże problemy kadrowe. Myślę, że ci, którzy dostaną szansę gry, staną na wysokości zadania - mówił na konferencji prasowej trener GKP.
Sytuacja ząbkowian jest nieciekawa. Są oni czerwoną latarnią i zajmują ostatnie miejsce w tabeli I ligi. Po serii porażek Dolcan wreszcie wygrał pierwsze spotkanie w sezonie 2010/2011. Tydzień temu ograł MKS Kluczbork na własnym stadionie 2:0. Bramki dla gospodarzy zdobyli Marcin Stańczyk i Piotr Gawęcki.
Trener przyjezdnych Robert Moskal nie będzie mógł skorzystać z usług Dariusza Dadacza, który w spotkaniu z MKS za dwie żółte kartki otrzymał czerwoną.
Historia spotkań obu ekip nie jest długa. Zespoły spotykały się na zapleczu ekstraklasy cztery razy. W sezonie 2008/2009 w Gorzowie padł remis 1:1, a w rewanżu lepszy okazał się zespół z Ząbek (2:1). W poprzednim sezonie gorzowian rozbił Maciej Tataj. Dolcan na swoim stadionie wygrał 3:1. Honorowe trafienie zaliczył Paweł Kaczorowski. W rewanżu wygrał zespół z Gorzowa aż 3:0. Zwycięstwo zapewnili Emil Drozdowicz (dwa gole) i Robert Sing.
GKP ostatnio zaliczył kilka porażek w roli gospodarza. Na stadionie przy ulicy Olimpijskiej wygrywały ŁKS Łódź, Flota Świnoujście i Cracovia Kraków w Pucharze Polski. Aby wrócić na dobrą ścieżkę, Stilon musi zacząć wygrywać przed własną publicznością. Doskonałą okazją do tego będzie spotkanie z Dolcanem.
Komentarze