W górach, w ciepłych krajach, w domu, na balu a może na prywatce u znajomych? Gdzie gorzowianie powitają Nowy Rok? Okazuje się, że w biurach podróży na próżno pytać teraz o wyjazdy sylwestrowe - oferta skończyła się ponad miesiąc temu, a wiele osób pyta już częściej o letnie wakacje.
Ci, którzy jednak zdecydowali się na powiatnie 2009 roku z dala od Gorzowa, wyjechali przede wszystkim do Egiptu czy Tunezji albo na narty w Alpy. Cena sylwestrowo-noworocznego pobytu w Egipcie to minimum 2 tysiące złotych.
A mieszkańcy, których spotkaliśmy dzis na spacerze, mają różne pomysły na tę noc. Wielu zaplanuje coś spontanicznie w ostatniej chwili. Wydaje się też, że ważniejsze jest to, z kim, a nie gdzie, powitamy Nowy Rok.
Komentarze