Ponad 8 milionów złotych zalegają Miejskiemu Zakładowi Komunikacyjnemu gapowicze za niezapłacone mandaty. Rekordzista nie zapłacił 112 mandatów, a pierwsza dziesiątka uzbierała kar na sumę blisko 100 tysięcy złotych.
""Większość kar dotyczy braku biletów. Choć zdarzały się też kary za złe wypełnianie biletów miesięcznych"" - powiedział Marcin Pejski, rzecznik miejskiego przewoźnika.
Marcin Pejski podkreśla, że za tę sumę można byłoby kupić osiem niskopodłogowych autobusów 12-metrowych.
A dyrekcja MZK przypomina, że jeśli ktoś nie zapłaci mandatu, a jego dług będzie większy niż 200 zł, trafi do Krajowego Rejestru Długów.
Komentarze