Koniec roku to zawsze okazja do podsumowań. "To był dobry czas dla Jazz Klubu pod Filarami" - mówi Bogusław Dziekański - szef gorzowskich "Filarów". Nie zabrakło lokalnych gwiazd, ale też krajowych, europejskich i tych z najwyższej jazzowej półki. Wystąpili m.in. tacy artyści jak Nils Petter Molvaer czy Richard Bona.
"Życie klubowe zostało podporządkowane tym wielkim wydarzeniom" - dodaje szef Jazz Klubu pod Filarami. Ze snuciem planów na przyszły rok Bogusław Dziekański jest ostrożny, bo, jak mówi, wszystko zależy od kosztów i terminarzy muzyków, może jednak zapewnić fanów jazzu, że klub będzie nadal tętnił życiem. Kończący się rok jest trzydziestym w działalności klubu.
Komentarze