Festyn, w ramach trwającego Tygodnia z Bratem Albertem, organizuje dzisiaj schronisko dla bezdomnych im. Brata Alberta. "Będzie ognisko, kiełbaski, wspólne śpiewanie. Chcemy po prostu spędzić w ciepłej atmosferze sobotnie popołudnie" - mówi Sylwia Krasińska, kierownik schroniska.
W dzisiejszym festynie weźmie np. udział pan Marian, który w gorzowskim schronisku przebywa od stycznia. Jak mówi, życie pisze różne scenariusze, stąd kontakt z osobami, które mają ustabilizowaną sytuację życiową, jest dla mieszkańców schroniska bardzo ważny. Równie ważne jest przełamywanie stereotypów. Jak dodaje pan Marian, nie każdy bezdomny to alkoholik. On przez 20 lat pracował za granicą i po powrocie do kraju niewłaściwie ulokował pieniądze. Przez to stracił wszystko, nawet zdrowie, jest jednak dobrej myśli, że w końcu się podniesie i będzie dobrze.
Festyn w schronisku przy Strażackiej rozpocznie się o godzinie 17.00.
Komentarze