Dziewięciu artystów, cztery projekty - wieczór pełen niespodzianek zafundował gorzowianom Klub Myśli Twórczej Lamus. Grupa fCZASOWICZE, wychowankowie Sławomira Sajkowskiego, zorganizowała akcję artystyczną, w której wzięli udział również widzowie.
Bohaterami dzisiejszego wieczoru są młodzi ludzie. Każdy z nich jest w innej sytuacji życiowej i artystycznej. Jedni chodzili do Sławka na zajęcia i na tym zakończyli swoją karierę, a inni są teraz studentami szkół artystycznych - mówił dyrektor klubu Zbigniew Sejwa. Projekt A ile mamy jeszcze czasu w całości został wymyślony i przygotowany przez młodych artystów. Wśród pokazanych fotografii największym uznaniem cieszyło się dzieło Piotra Merdy. Jak mówili widzowie - do końca nie wiadomo, co przedstawia. Czy jest to Gorzów sprzed lat, czy czasy teraźniejsze. I to właśnie jest fascynujące w tych fotografiach, że człowiek stoi i zastanawia się, analizuje. Dwa filmy video poruszały problemy człowieka XXI wieku, który w dzisiejszym zapędzonym świecie zapomina o najważniejszych sprawach oraz o uzależnieniu od alkoholu. Oprócz tego każdy z przybyłych mógł poczuć się jak gwiazda filmowa. Umożliwiła to wielka plansza, na której były dwa otwory, aby włożyć głowę. Z przodu widniały sylwetki fotoreporterów, zainteresowanych tylko dwoma postaciami z planszy. Oprócz tego każdy, kto odwiedził toaletę, został nakręcony przez ukrytą kamerę w pudełku. Wieczór pełen niespodzianek przyciągnął sporo gorzowian. W Lamusie ciężko było przecisnąć się z jednego końca sali na drugi.
www.klublamus.pl
Komentarze