Przed godziną 8.00 rano zarządzono wyprowadzenie pracowników urzędu. Jak powiedział nam rzecznik wojewody Paweł Siminiak powodem były czujki dymu, które włączyły się w szybach windowych.
Na miejsce po otrzymaniu sygnału przyjechała straż pożarna. Jak się okazało czujki zaczęły działać, bo zapalił się silnik jednej z wind. Mówi kapitan Albert Falecki.
Ewakuacja urzędu przebiegła sprawnie i bez paniki. – Pracownicy wiedzą jak zachować się w takich sytuacjach – mówi rzecznik prasowy wojewody Paweł Siminiak.
Po godzinie 8 urzędnicy powoli wracali do swoich biur. Najdłużej zwlekali ci, z najwyższych pięter. Mimo, że zagrożenie zostało zażegnane jeszcze przez kilkanaście minut nie działały windy.
Urząd Wojewódzki wrócił już do pracy. Urzędnicy normalnie przyjmują petentów.
Komentarze