Z inicjatywą zbadania eurosieroctwa wystąpili radni zainspirowani przez wiceprzewodniczącego rady Pawła Leszczyńskiego.Z opracowania przeprowadzonego na próbie 350 osób (105 to emigranci, 245 członkowie rodzin emigranta) wynika jasno eorosieroctwo jest w Gorzowie udziałem najmniej 1500 dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym.Zespół badawczy powołany przez WSB postanowił poszerzyć badania, tak aby pokazać tło zjawiska, przedstawić przyczyny emigracji zarobkowej, sposoby poszukiwania pracy za granicą, ocenić warunki pracy w kraju i poza nim. Określono kierunki emigracji zarobkowej, czas i warunki powrotu. Zbadano w jaki sposób wyjazdy zarobkowe wpływają na małżeństwa i związki emigrantów i na relacje z dziećmi. Zadecydowana większość wyjeżdżających to ojcowie, osoby młode, z wykształceniem średnim bądź pomaturalnym. Głównym powodem wyjazdu są przede wszystkim czynniki ekonomiczne na co wpływ ma podstawowy czynnik - brak pracy. Młodzi ludzie z większą łatwością podejmują się poszukiwania pracy za granicą, są bardziej mobilni i nie podają jasnych przyczyn wyjazdów. Większość pracujących poza krajem ocenia wyżej warunki pracy za granicą w porównaniu do ich dotychczasowych doświadczeń zawodowych w Polsce. Nie wszyscy wyjeżdżający mogą pracować w wyuczonym zawodzie, badaczy zaniepokoił fakt, że dotyczy to osób z ukończonymi studiami. Emigranci z Gorzowa decydują się na wyjazdy w większości do Niemiec, następnie do Anglii, Irlandii. Kolejne kierunki migracji to Dania, Holandia, Włochy, Francja, ale też i USA. Mężczyźni przy wyborze kierują się takimi czynnikami jak jakość pracy, przywileje socjalne dla pracowników i tańsze życie, a kobiety oprócz tego zwracają uwagę na możliwość przyjazdu rodziny, odległość od domu, sprzyjającą strefę klimatyczną i możliwość dokształcania. Co zaskakujące, że szybciej do powrotu szykują się mężczyźni niż kobiety. Chętnej by wracali, gdyby mogli się spodziewać w kraju lepszego wynagrodzenia i możliwości rozwoju zawodowego. Opinie co do wpływu pracy za granicą na małżeństwo czy związek emigranta są podzielone i zależą w znacznej mierze od podjętej wspólnie czy nie, decyzji o wyjeździe. Gorzej oceniają sytuacją członkowie rodzin, którzy nie godzili się na wyjazd. I teraz najważniejsza sprawa skutki nieobecności jednego z rodziców bądź czasami nawet obojga na relacje z dziećmi i rozwój samego dziecka. Z badań wynika, że w większości (76%) badanych rodzin dochodzi do istotnych zmian i zaburzeń więzi rodzinnych. Obserwuje się zjawisko odrzucenia przez dziecko rodzica przebywającego za granicą. Sami rodzice emigranci lepiej oceniają swoje relacje z dziećmi w kraju. Uważają, że lepiej się z nimi rozumieją i mają częstsze kontakty niż przed wyjazdem, poprzez Internet, gadu-gadu czy telefon komórkowy. Dotyczy to zwłaszcza osób młodych, starsi nie mają dostępu do nowoczesnych sposobów komunikowania. Wyniki badań są jednak jednoznaczne: ponad 85% badanych potwierdziło, że wychowywanie dzieci wymaga aktywnego uczestnictwa obojga rodziców, a rozłąka jest podstawową przyczyną rozpadu małżeństwa czy związku. Badacze widzą konieczność opracowania planu działań prowadzących do zniwelowania negatywnych skutków migracji zarobkowych. Można się kierować zestawem działań jakie opracował w tej dziedzinie zespół ekspertów Fundacji Prawo Europejskie. W działania mają być włączone ośrodki pomocy społecznej, kuratorzy sądowi, poradnie międzyszkolne, pedagodzy szkolni, ale i służby prewencyjne policji w sytuacjach wystąpienia zjawiska patologii w rodzinach emigrantów. Do rodzin będzie kierowana pomoc prawna, alimentacyjna. Konieczne jest pobudzenie wrażliwości społecznej na zjawisko eurosieroctwa, uruchomienie ruchu wolontariackiego w różnych środowiskach dla opieki nad rodzinami i osobami dotkniętymi tym zjawiskiem.
Komentarze