Gorzów nie ma szans, by stać się bazą wypadową dla piłkarzy uczestniczących w Euro 2012. O czynnym włączeniu się w organizację wielkiego święta sportowego pytali i nasi słuchacze, i radni, zastanawiał się nad tym także prezydent miasta. Szybko okazało się jednak, że nawet jeśli wybudujemy super nowoczesny stadion, to nikt nie da nam gwarancji, że jakakolwiek drużyna u nas zagości.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Zbigniew Pacelt, na pytanie dziennikarki RMG wymieniał wymagania, jakie musi spełniać centrum pobytowe dla piłkarzy. Te wymagania określiła UEFA, wśród nich są dokładne wytyczne na temat odległości od lotniska i miasta, w którym będą rozgrywane mecze. Piłkarzom trzeba zapewnić pięciogwiazdkowy hotel, czy boisko z dwoma sztucznymi i podgrzewanymi płytami. Przy czym UEFA nie tylko nie dofinansuje budowy, nie daje też żadnych gwarancji, że jeśli dane miasto spełni te wymagania, to zostanie wybrane, to bowiem od gości zależało będzie którą z baz sobie wybiorą. Obecnie w ministerstwie jest już 80 propozycji baz pobytowych dla uczestników Euro 2012. W końcowym etapie zostanie 16 miast.
Komentarze