Gorzowski szpital może być zlikwidowany uważa nasz dzisiejszy gość Batavia Cafe była wicemarszałek województwa i radna Sejmiku Elżbieta Płonka. Jej zdaniem zawirowanie wokół lecznicy to nie przypadek. Chodzi o raport NIK, jaki wskazuje na wiele nieprawidłowości do jakich dochodziło w szpitalu m.in. na kreatywną księgowość. Wraca się do procesu likwidacyjnego i wygląda na to, że ten scenariusz miałby być realizowany dodaje Płonka.
Jej zdaniem, do tego przymierza się Urząd Marszałkowski. Zdaniem radnej województwa Gorzów ma być marginalizowany. Jako przykład podaje nierówne traktowanie lecznic - szpitala gorzowskiego, który ma ponad 1200 łóżek i zielonogórskiego, który ma ponad 800 miejsc dla pacjentów. Obie placówki medyczne dostały porównywalną pomoc finansową z Urzędu Marszałkowskiego, mimo że szpital w Gorzowie ma większe potrzeby. Twierdzi, że gdy ona była wicemarszałkiem, nawet senator z Gorzowa lobbował za likwidacją gorzowskiego szpitala. Chodzi o Jacka Bachalskiego mówi otwarcie Płonka. Były senator PO miał do wicemarszałek z ramienia PiS wielokrotnie przychodzić i domagać się działań likwidacyjnych. O sprawę zapytaliśmy byłego senatora z PO Jacka Bachalskiego, który dziś przebywa we Włoszech. W rozmowie telefonicznej potwierdza, że jednym z rozwiązań wobec tak zadłużonej jak gorzowski szpital placówki, była likwidacja. Tymczasem na zarzuty Elżbiety Płonki, jakoby gorzowska lecznica miała zostać zlikwidowana, odpowiada zbulwersowana wicemarszałek Elżbieta Polak. Jak mówi, nie ma mowy o likwidacji, a radna Płonka powinna do sprawy podejść merytorycznie, a nie politycznie.
Komentarze