Porażony prądem elektryk trafił do gorzowskiego szpitala. Do wypadku doszło w budynku przy ul. 30-go Stycznia, gdzie 28-letni mężczyzna pracował. Znaleźli go koledzy, którzy o wypadku zawiadomili policję.
"Jak wynika z ustaleń mężczyzn pracował w pomieszczeniu rozdzielni elektrycznej i tam najprawdopodobniej potknął się lub w inny sposób dotknął przewodów" - powiedział nam rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji Sławomir Konieczny. Mężczyzna ma rozległe poparzenia skóry głowy. W wyniku porażenia prądem doszło też do chwilowego zatrzymania akcji serca. 28-latek trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej gorzowskiego szpitala. Jak powiedział nam rzecznik lecznicy Krzysztof Cichowlas, stan elektryka jest ciężki. Młody człowiek cały czas jest nieprzytomny. Najprawdopodobniej jutro czeka go jeszcze operacja.
Ofiara wypadku to 28-letni Paweł J. - mieszkaniec Deszczna. Teraz policja będzie sprawdzać m.in. kto ponosi winę za ten wypadek i czy nie brały w nim udziału osoby trzecie.
Komentarze