Kanał Ulgi, Ruski Stawek czy stawek przy ulicy Błotnej - to najpopularniejsze w naszym mieście dzikie kąpieliska. Policjanci otrzymują już pierwsze zgłoszenia o kąpieli w takich miejscach. Funkcjonariusze wspólnie z miejskimi strażnikami rozpoczynają więc ich kontrole.
O nieszczęście nie trudno, tym bardziej, że wyobraźnia naszych dzieci jest nieograniczona - mówi zastępca komendanta Straży Miejskiej Ireneusz Taras. Mieliśmy np. przypadki pływania dzieci po Warcie na tratwie czy też styropianie wylicza Taras. W Gorzowie na dzikich kąpieliskach dochodziło już do tragedii. Chcemy więc robić wszystko, co w naszej mocy, by takie sytuacje nie powtórzyły się mówi rzecznik prasowy gorzowskiej policji Sławomir Konieczny. Już w pierwszych dniach czerwca mieliśmy zgłoszenia, że dzieci, szczególnie te z rejonów ulicy Śląskiej, przychodzą nad Kanał Ulgi. Zazwyczaj są to osoby, które pod koniec roku szkolnego wybierają wagary. Aby do tragedii nie doszło, właśnie takie punkty będą często i regularnie patrolowane przez policjantów. Poza tym już od tego weekendu po Warcie będzie też pływała policyjna motorówka mówi Sławomir Konieczny. Dodajmy, że mandat za kąpiel na dzikich kąpieliskach wynieść może nawet 250 złotych.
Komentarze