Działkowcy wciąż boją się o swoje ogródki i szukają wsparcia u polityków. Członkowie Ogrodu Rodzinnego im. Franciszka Walczaka w Gorzowie gościli na swoim festynie kandydata do Parlamentu Europejskiego Bogusława Liberadzkiego. Projekt ustawy przygotowany przez PiS, dotyczący ogrodów działkowych, wciąż funkcjonuje w Sejmie i na przykładzie innych krajów Unii Europejskiej chcemy przekonać naszych posłów, że w działalności działkowców nie ma nic złego - mówi prezes Ogrodu Rodzinnego im. Franciszka Walczaka Alfred Wójtowicz.
Dążenia działkowców do zachowania obecnego stanu prawnego są jak najbardziej uzasadnione - uważa prof. Liberadzki. A podczas dzisiejszej imprezy na terenie ogródków przy Walczaka poza omawianiem zagadnień politycznych, wybrano także najładniejsze działki. Wyróżnionych z tego powodu zostało 25. ogródków.
Komentarze