Nie udało się wypracować jednomyślności, co do celowości poszerzenia strefy płatnego parkowania. Tematem tym, zajęli się dziś radni z dwóch komisji: Budżetu i Finansów i Gospodarki i Rozwoju. Dyskusja trwała nieco ponad pół godziny. Zdanie radnych, jak można było się spodziewać, pozostało podzielone. Przypomnijmy, strefa płatnego parkowania miała by objąć dodatkowo ulicę Jagiellończyka a także fragmenty ulic Armii Polskiej, 30-go Stycznia i Dąbrowskiego.
Wiceprzewodniczący Rady - Arkadiusz Marcinkiewicz uważa, że nie powinno się nakładać na mieszkańców nowych podatków i całkowicie sprzeciwia się poszerzeniu strefy. "Miejsca płatnego parkowania mają służyć rotacji pojazdów. Przy proponowanych do poszerzenia strefy ulicach takich jak Armii Polskiej, 30-stycznia czy Dąbrowskiego, nie ma urzędów, mieszkają natomiast gorzowianie, którym utrudnimy życie" - dodaje radny Marcinkiewicz.
Przewodnicząca Rady - Krystyna Sibińska - widzi sens rozszerzenia strefy, ale jedynie o ulicę Jagiellończyka i 30-go Stycznia. "Skoro gorzowianie załatwiający sprawy w Urzędzie Miasta płacą za parking, to dlaczego nie mieliby tego robić petenci Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego" - uważa Krystyna Sibińska.
Temat powróci podczas najbliższej, środowej sesji Rady Miasta. Wtedy to, radni zadecydują, czy miejscy urzędnicy powinni przygotować projekt uchwały w sprawie poszerzenia strefy, czy w ogóle zrezygnować z dyskusji nad tą propozycją.
Komentarze