Nie ma obowiązku ustawianie gaśnic w budynkach mieszkalnych. Nie znajdziemy ich więc w części socjalnej Metalowca, tak jak i na klatkach schodowych spółdzielczych wieżowców- dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Paweł Jakubowski odpowiada na zarzuty mieszkańców Metalowca. Przypomnijmy dziś rano w budynku wybuchł pożar. Na szczęście nikomu nic złego się nie stało.
Pod adresem administratorów obiektu, mieszkańcy skierowali jednak poważne zarzuty, dotyczące możliwości ewakuacji. Zarzuty dotyczyły braku gaśnic i zamkniętych drzwi ewakuacyjnych. Dyrektor odniósł się także do drugiego zarzutu. To nie nasza wina, że ktoś zapchał zamek w drzwiach. Mieszkańcy mogli korzystać z pozostałych wyjść, które stały otworem" - mówi dyrektor Jakubowski i zapowiada, że gdy zamieszanie związane z dzisiejszym zdarzeniem ucichnie, zorganizuje specjalne spotkanie z mieszkańcami.
Ewakuowani mieszkańcy dzisiejszą noc mają już spędzić w swoich mieszkaniach. Prąd w lokalach już jest. Brakuje go tylko w spalonym pomieszczeniu i w trzech mieszkaniach, które zostały zalane podczas akcji gaśniczej. "Wszystkim zaproponowaliśmy jednak lokale zastępcze" - dodaje dyrektor Jakubowski.
W mieszkaniu w którym doszło do wybuchu pożaru przebywały dwie osoby. Jak sie dowiedzieliśmy, jedną z nich zatrzymała policja, druga trafiła do Domu Brata Alberta.
Komentarze