Dyrekcja gorzowskiego szpitala ma pomysł, żeby przejąć część zadań z podupadających lecznic w Kostrzynie i Drezdenku. W ten sposób nasz szpital mógłby się starać o większy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jak powiedziała nam Wanda Szumna szefowa placówki lecznica w Gorzowie ma do tego sprzęt i fachowców.
Już w przyszłym tygodniu w tej sprawie spotka się ze starostą strzelecko-drezdeneckim. Dyrekcja cały czas negocjuje wyższe kontrakty z NFZ w Zielonej Górze. Jak mówi Szumna, teraz szpital stara się o pieniądze za nadwykonania z pierwszego półrocza. Cały czas trwają rozmowy dotyczące podwyższenia kontraktów na niektórych oddziałach np. okulistyce, ortopedii czy rehabilitacji. Na tym ostatnim najprawdopodobniej przybędzie kolejnych 10 łóżek. "Już mamy to obiecane" - dodaje dyrektor szpitala. Chodzi o tp, by tam gdzie można zarabiać, a w innych miejscach tych deficytowych oszczędzać. Dlatego pod przysłowiowy nóż pójdą najprawdopodobniej niektóre przyszpitalne poradnie. Jak dodała szefowa placówki - niech to wezmą lekarze w ramach prywatnego NZOZ i niech zarabiają na tym, może im się uda jakoś to zbilansować, nam się to po prostu nie opłaca. Na razie nie wiadomo jeszcze, które poradnie miałyby być zlikwidowane. Trwa szacowanie zysków i strat jakie przynoszą.
Komentarze