Drugi dzień procesu tzw. gorzowskiej afery budowlanej
RMG Fm
05/11/2008 23:11
Dziś przed Sądem Okręgowym odbywał się drugi dzień procesu tzw. gorzowskiej afery budowlanej. Przypomnijmy, że na ławie oskarżonych zasiada 19 osób, w większości są to szefowie gorzowskich firm budowlanych. Oskarżeni są także: prezydent Tadeusz Jędrzejczak, były wiceprezydent Andrzej Korski ( obaj zgodzili się na podanie pełnego nazwiska), a także naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta Władysław Ż.
Dziś sędzia Dariusz Hendler przesłuchał Ryszarda S. z firmy BUDINWEST, oskarżonego o przyjęcie 300 tys zł łapówki. Oskarżony nie przyznał się do winy, dowodząc, że w myśl prawa budowlanego nie mógł i nie sprawował funkcji, dzięki której mógł decydować o uruchomieniu tzw. środków rezerwowych na dokończenie jednej z inwestycji. O przyjęcie łapówki oskarżył go w śledztwie Zdzisław M., szef Przedsiębiorstwa Budownictwa Inżynieryjnego. Oskarżony Ryszard S. pytany przez sędziego, jakie powody może mieć Zdzisław M. pomawiając go o przyjęcie łapówki, stwierdził, że prawdopodobnie chodzi o wypieranie z rynku budowlanego w Gorzowie firmy pomawiającego. Drugi oskarżony, któremu zarzuca się przyjęcie łapówki w wysokości łącznie 480 tys zł, Janusz K. z firmy BUDINWEST, także nie przyznał się do winy. Złożył jednak obszerne wyjaśnienia, z których wynikało, że nie miał nawet możliwości wziąć łapówkę, bo nie odpowiadał za takie obowiązki, które mogły rzutować na ewentualne wstrzymanie prac inwestycyjnych.
Prezydent Tadeusz Jędrzejczak, pytany jak ocenia zeznania oskarżonych powiedział, że rozumie dzisiejsze tłumaczenia przesłuchiwanych osób, ale widać, że nie rozumiała ich biegła, która wypisywała różne niestworzone historie w swoich opiniach". W podobnym duchu wypowiadał się Andrzej Korski - były wiceprezydent Gorzowa, późniejszy wojewoda lubuski. Kolejna odsłona procesu już w piątek.
Komentarze