Drugi dzień procesu podejrzanych o morderstwo w Krasowcu
RMG Fm
17/02/2010 21:52
Przed gorzowskim sądem okręgowym odbyła się dziś druga rozprawa w procesie morderców 60 - letniego właściciela sklepu w Krasowcu, nieopodal Gorzowa. Na ławie oskarżonych zasiada trójka młodych ludzi w wieku 20-22 lat z Glinika i Bledzewa. Byli bez pracy, na utrzymaniu rodziców, a potrzebowali pieniędzy na alimenty. Kuzyn Michała, 22-letni Paweł S. z Glinika wymyślił, że można by napaść na sklep w Krasowcu. Jego właściciel kupił właśnie nowego dostawczego Pegueota. Znaleźli kupca na auto, kupili kominiarki, rękawiczki i taśmę klejącą. Twierdzą, że nie chcieli zabić...tylko okraść. Ciało właściciela sklepu znalazła żona- Lucyna.
Po pobiciu, związaniu i zakneblowaniu właściciela sklepu, rabusie postanowili kupić motor w Koszalinie. Wybrali się po niego - wspólnie ze swoim kolegą Damianem Woźniakiem. Mieli przy sobie zrabowane ze sklepu 5-złotówki, pochodzące z automatu do gry.
Dziś przed sądem - córka zamordowanego - oświadczyła, że otrzymała od jednego z oskarżonych list z przeprosinami i prośbą o wybaczenie. ""Po naradzie z rodziną uznaliśmy, że nie zamierzamy wybaczyć, ani nie wierzymy w szczere przeprosiny, bowiem na sali sądowej widzieliśmy, a myślę, że także i sąd widział ich drwiące uśmieszki pod nosem"" - powiedziała.
Kolejna rozprawa wyznaczona została na 6 kwietnia, wówczas sąd ma się zapoznać z opiniami biegłych psychiatrów i psychologa.
Komentarze